Humor

Jeżeli znacie jakieś śmieszne żarty, rysunki lub anegdoty dotyczące tematyki naszego serwisu to chętnie je tutaj zamieścimy.

Ten trochę szowinistyczny, ale co tam..

Eksperyment psychologiczny na trzech przedstawicielach człekokształtnych.
Zamknięto w stalowych klatkach mężczyznę, goryla i blondynkę.
Rozdano im po dwie kulki tytanowe. Zamknięto laboratorium.
Następnego dnia rano naukowcy zastali następujący widok:
– klatka mężczyzny była pusta – uciekł,
– goryl siedział w klatce i zabawiał się kulkami,
– natomiast blondynka jedną kulkę zgubiła, a drugą zepsuła…

– Ilu psychologów trzeba aby zmienić żarówkę?
– Wystarczy jeden, ale żarówka musi chcieć się zmienić.
(przysłała Agata G.)

Rozeszła się po lesie pogłoska, że niedźwiedź ma listę zwierząt, które zamierza zjeść. Strach padł na wszystkich. Pierwszy jeleń pobiegł do niedźwiedzia i pyta:
– Czy jestem na twojej liście?
– Jesteś – odpowiedział niedźwiedź
– Błagam, daj mi dwa dni abym pożegnał się z rodziną i pozałatwiał swoje sprawy.
– Dobrze – zgodził się niedźwiedź
Po dwóch dniach gdy jeleń pożegnał się z rodziną i pozałatwiał swoje sprawy niedźwiedź go zjadł. Przestraszył się również wilk. Tak samo jak jeleń pobiegł do niedźwiedzia i usłyszał, że też jest na liście.
– Błagam, daj mi dwa dni abym pożegnał się z rodziną i pozałatwiał swoje sprawy – zaczął tak samo błagać wilk.
– Dobrze – zgodził się niedźwiedź
Po dwóch dniach gdy wilk pożegnał się z rodziną i pozałatwiał swoje sprawy niedźwiedź go zjadł. Te wieści dotarły do zajączka. Przeraził się nie na żarty. Pobiegł do niedźwiedzia i pyta:
– Niedźwiedziu, a czy ja też jestem na twojej liście?
– Tak – odparł niedźwiedź
– Niedźwiedziu, mam do ciebie wielką prośbę…
– Słucham cię zajączku
– A weź mnie skreśl, co?
– Dobra

Jeden psycholog pyta drugiego – Która godzina?
A ten drugi na to – Chcesz o tym porozmawiać?
(przysłał Cezary)

Nowy klient u psychologa nie wie od czego ma zacząć.
– Mam tak dużo problemów – żali się.
– W takim razie proszę spokojnie zacząć od początku – miłym głosem radzi psycholog.
– Hm… No dobrze – mówi pacjent i bierze głęboki wdech żeby zacząć. – Na początku był chaos….Potem stworzyłem Ziemię…..

Przypadkowy przechodzień zatrzymuje przypadkowego psychologa i pyta.
– Przepraszam bardzo, gdzie jest stacja PKP?
Psycholog uśmiecha się i mówi.
– Nie wiem. Ale cieszę się, że mogłem panu pomóc.

Dwóch psychologów pracujących odmiennymi metodami rozmawia o podobnym przypadku. Każdy z nich aktualnie pracuje z klientem cierpiącym z powodu moczenia nocnego. Jeden z psychologów stosuje terapię behawioralną a drugi humanistyczną. Po jakimś czasie spotykają się i „behawioralny” chwali się, że jego klient już się nie moczy.
– A mój jest z tego dumny – ripostuje „humanistyczny”.

Do autobusu wsiadł młody człowiek z przewieszonym płaszczem przez ramię i stanął obok starszej pani. Kobieta spojrzała na młodziana i żal jej się go zrobiło, taki był blady i chudy.
– Czy pan aby nie chory?- pyta z troską w głosie. – Może pan usiądzie?
– Dziękuję, postoję – młodzian uśmiecha się – Nie jestem chory. Jestem studentem psychologii, uczę się nocami, ale mam za to średnią 4,5.
– To może chociaż płaszcz panu potrzymam? – nie rezygnuje staruszka.
– To nie płaszcz, to kolega, który ma średnią 5,0.

Pewien psychoanalityk po wielu latach psychoanalizy mówi do swojego klienta:
– Bardzo mi przykro, proszę pana, ale nie ma pan żadnego kompleksu niższości. Jest pan po prostu gorszy.

Na pewnej sesji grupowej psychoterapii omawiano pomyłki freudowskie (przejęzyczenia). Prowadzący poprosił zebranych o podanie przykładów przejęzyczeń z ich życia. Zgłosiła się pewna pani.
– O, tak, tak. Mnie się coś takiego przytrafiło.
– Czy może pani opowiedzieć o tym grupie? – Spytał prowadzący.
– Oczywiście, oczywiście. Pewnego dnia zrobiłam sobie dużą przyjemność robiąc ogromne zakupy. Kupiłam między innymi świetną kreację wieczorową, ale nie byłam do końca przekonana czy wyglądam w niej naprawdę znakomicie. Ubrałam się więc w nią i poszłam do kuchni spytać o zdanie moją matkę. Stanęłam w drzwiach i powiedziałam: „Ty stara zdziro zmarnowałaś mi życie”.